środa, 2 marca 2016

Pasztet wieprzowo-drobiowy ze słoika


Kupując gotowe pasztety ze sklepu musimy się liczyć z tym, że skład bywa różny. Często jest to mięso oddzielone mechanicznie z kurcząt, całe mnóstwo tłuszczu, a zamiast przypraw glutaminian sodu (E621). Najlepiej więc zrobić własny pasztet, tym bardziej, że sami decydujemy jak go doprawimy. Poniższy przepis znalazłam na blogu pod linkiem: Pasztet słoikowy , zmieniłam jedynie dodane przyprawy. 

Z poniższego przepisu wychodzi około 11 słoików po 300 ml (u mnie 7 słoików o większej pojemności).

SKŁADNIKI

  • 1 kg łopatki wieprzowej
  • 2 duże udka z kurczaka
  • 2 piersi z kurczaka
  • 500 g wątróbki drobiowej
  • 500 g surowej słoniny
  • 2-3 liście laurowe
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • 1 szklanka kaszy manny
  • przyprawy: sól, pieprz, majeranek, tymianek, curry (dokładna ilość w przepisie)
  • 1 łyżka oleju
  • do wywaru można dodać również warzywa (ja nie dodałam)


WYKONANIE

Łopatkę wieprzową, udka z kurczaka, piersi z kurczaka i słoninę umyć, włożyć do dużego garnka, dodać liście laurowe, ziele angielskie, zalać wodą i gotować do miękkości. Ugotowane mięso wyciągnąć, zaś wywar zostawić.

Wątróbkę umyć i podsmażyć na oleju. Kaszę mannę zalać 1,5 szklanki wrzącego wywaru i zostawić na 5-10 minut.

Mięso i wątróbkę zmielić przez drobne sitko (ja zmieliłam dwa razy), dodać kaszę mannę, wlać 2 szklanki wywaru i dobrze wymieszać (najlepiej zmiksować). Pasztet nie może być za gęsty, bo w trakcie zagotowywania (czy też konserwacji) jeszcze zgęstnieje. Następnie doprawić solą, pieprzem, majerankiem, tymiankiem i curry. U mnie była to duża ilość pieprzu i soli, ponad 2 łyżki majeranku, łyżka tymianku i łyżeczka curry. 

Po doprawieniu pasztetu dobrze go wymieszać i przełożyć do słoików. Nie należy nakładać go zbyt pełno, bo w trakcie gotowania może jeszcze urosnąć/napęcznieć. Słoiki muszą mieć zbliżoną wysokość. Ubrudzone brzegi należy wytrzeć ściereczką i dobrze zakręcić. Tak przygotowane słoiki przełożyć do bardzo dużego garnka wyłożonego na dnie ściereczką (jeżeli macie specjalne garnki do gotowania słoików z sitem na dnie, to ściereczka jest zbędna). Do garnka nalać zimnej wody do 3/4 wysokości słoików, nałożyć pokrywkę, postawić na palniku i od momentu zagotowania się wody gotować przez 2-2,5 godziny (autorka bloga pisze o innym czasie i sposobie, ale rodzice mojego męża mają gospodarstwo i robią własne pasztety od lat stosując tą metodę). Woda nie musi wrzeć maksymalnie, więc moc palnika można spokojnie zmniejszyć. 

Gotowe, zakonserwowane słoiki zostawić do ostudzenia. Przechowywać w lodówce.


Uwagi: Wspomniałam, że do wywaru można dodać warzywa. Myślę, że pasztet byłby wtedy bardziej aromatyczny. Co dokładniej dodać? - Warzywa dodawane zazwyczaj do rosołu, czyli korzeń pietruszki i selera, marchewki i cebulę.
Jeszcze jedno. Pasztet musi być naprawdę dobrze doprawiony. Jeżeli jednak z jakiegoś powodu dodacie za mało soli lub pieprzu, to nic straconego. Pasztet można doprawić również bezpośrednio na kanapce lub przełożyć sobie zawsze niewielką ilość do miseczki i tam doprawić i wymieszać.


Na powyższych zdjęciach pasztet na swojskim chlebie pszennym razowym z ziarnami, zaś na zdjęciu poniżej moje dzisiejsze śniadanie, czyli pasztet na upieczonych wczoraj grahamkach ;-)