sobota, 20 września 2014

Objazdowo: stare dwory aż po góry

Trasa: Kędzierzyn-Koźle - Głogówek - Prudnik - Góry Opawskie, Piekiełko

Od razu napiszę, że ta mała wycieczka objazdowa dotyczyła mało znanych dworów Polskich. Pomysł nie wyszedł ode mnie, tylko tym razem pomysłodawcą był brat mojego męża i on też zaplanował trasę. Pierwszym punktem miał być mały pałacyk, który jak się okazało, został przerobiony na restaurację, a że jechaliśmy rano, to teren był zamknięty. Nie pozostawało nam więc nic innego jak pojechać dalej. Następnym punktem był dworek w Trawnikach (niedaleko Kędzierzyna-Koźla). Niestety lata swojej świetności ma on już za sobą. Lubię odwiedzać takie miejsca, ale przykro mi się robi, że nikt o nie nie dba.


Pierwszym właścicielem majątku i okolicznych ziem był Henyk Larisch von Nimsdorf. Dwór był przebudowywany wielokrotnie, lecz niestety na początku XX wieku spłonęła większa jego część. Jednak został ponownie odbudowany, ale jak większość dworów, zamków i pałaców w Polsce, uległ dużym zniszczeniom w czasie II Wojny Światowej. Przez jakiś czas znajdował się tam zakład dla niewidomych, ale od lat 70tych stoi opuszczony i niestety niszczeje.








Następnym miejscem, w którym zawitaliśmy był Zamek Oppersdorffów w Głogówku.
"Dawna rezydencja książęca i rycerska, długoletnia siedziba rodu Oppersdorffów. Zamek składa się z dwóch części, tzw. zamku górnego i dolnego. Zlokalizowany jest na usytuowanej w północno-zachodnim narożu historycznej części Głogówka, wysokiej skarpie wznoszącej się przy dolinie rzeki Osobłogi. Zbudowany został w stylu manierystycznym i barokowym, stanowi cenny przykład architektury rezydencjonalnej i obronnej na Górnym Śląsku i w Polsce".
Cytat z: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_w_G%C5%82og%C3%B3wku
Nie będę rozpisywać się o historii zamku, chętni mogą skorzystać z linka powyżej, lub sami coś znaleźć. Za zwiedzanie obiektu nic się nie płaci. Zalecam ostrożność, bo wnętrza są w złym stanie, a im wyższe piętro, tym bardziej niebezpiecznie, bo wszystko się zapada.








Po zobaczeniu zamku i krótkim spacerze po mieście, wybraliśmy się do gór Opawskich. Najpierw podjechaliśmy do punktu widokowego (Kozia Góra).




Ostatnim punktem była wyprawa do Piekiełka (w pobliżu Bukowej Góry). Cóż ubrałam sobie spódniczkę, bo zostałam poinformowana, że będziemy zwiedzać zamki, więc kiedy okazało się, że idziemy też w góry, to przyznaję, że wygodnie mi nie było :-) Ale, że góry te są niskie, to dałam rady nawet w spódniczce ;-)







I tak kończy się nasza wyprawa. Łączna odległość przebyta w jedną stronę, to 109 km :-)