czwartek, 27 listopada 2014

Praga - Hradczany


Zawsze chciałam pojechać do Pragi. Nie tak na jeden dzień, tylko na dłużej. Zależało mi na tym by zobaczyć wszystko, co w moim mniemaniu warte było zobaczenia. Jak się okazało ponad tydzień pobytu mi jeszcze nie wystarczył. Ale może winna była temu pogoda. Nastąpiło spore załamanie i okropnie lało, wiało i zimno było. Trudno się wtedy dynamicznie przemieszczać, nie wspominając już o robieniu zdjęć. W Pradze byłam w 2010 roku.

 
Praga mnie urzekła. Moim zdaniem jest jedną z najpiękniejszych stolic. Łączy doskonale stare z nowym, czyli (mam na myśli, że) są niezwykłe zabytki, ale są też udogodnienia w postaci metra. Sama atmosfera Pragi jest magiczna. 
Nie chcę pisać niezwykle długiego posta, więc zrobiłam podział na podstawie zwiedzanych regionów. W końcu byliśmy tam ponad tydzień :-) Zatrzymaliśmy się w hotelu bardzo oddalonym od centrum. Ale nie stanowiło to problemu, bo po zakupieniu biletu czasowego, można jeździć każdym dostępnym środkiem transportu. Korzystaliśmy więc z metra, autobusów i tramwajów. Pierwszego dnia pobytu relacjonować nie będę, bo po tak długiej jeździe pociągiem byliśmy dosyć zmęczeni. Zrobiliśmy sobie krótki spacer po okolicy, a prawdziwe zwiedzanie zostawiliśmy sobie na kolejny dzień. I tak też po szybkim śniadaniu serwowanym przez hotel, skierowaliśmy swoje kroki w stronę Zamku Praskiego.


W ten dzień (a dokładniej 26.08.2010r.) pogoda nam sprzyjała. Było słonecznie i idealnie ciepło na zwiedzanie. W Pradze fajne jest to, że nie chodzi się po prostej, tylko zawsze albo trzeba się wspinać pod górkę, albo się schodzi. Dzięki temu widoki też są nieziemskie.


Oczywiście Praski Zamek jest położony wysoko, jak na zamek przystało. Dzięki temu można obserwować z wysokości całą okolicę. 



W indywidualnym zwiedzaniu kocham najbardziej to, że nikt mnie nie goni i mogę się napatrzeć do woli ;-) Powiedzenie "zobaczyć coś" nabiera zupełnie innego znaczenia. Widziałam Luxor i widziałam Zamek Praski. Ale z Luxoru pamiętam tylko samo miejsce, bez żadnych głębszych refleksji, bo nie miałam wtedy na to czasu. A tymczasem cofając się pamięcią wstecz, z Pragi pamiętam tak wiele drobnych detali i uważam, że zawdzięczam to właśnie zwiedzaniu, które sama zaplanowałam i według własnego planu zrealizowałam.




Każdy wstęp nie jest tani, ale będąc w katedrze św. Wita, warto dopłacić i wejść na wieżę. Roztaczają się z niej fascynujące widoki i można porobić ciekawe zdjęcia.











My akurat zaczęliśmy zwiedzanie od katedry. Może dlatego, bo była najbliżej, a może dlatego że nie było akurat tłumów turystów. W każdym razie po opuszczeniu katedry spacerowaliśmy spokojnie uliczkami, żeby ostatecznie skierować się do zamku.



Na zdjęciu powyżej pomagam w pilnowaniu porządku ;-) Nawet strój mam odpowiedni w barwie niebieskiej. 








Podsumowując, koniecznie zobaczyć trzeba:
  • Zamek Praski
  • Katedrę św. Wita
  • Złotą uliczkę
  • Bazylikę św. Jerzego.