sobota, 16 sierpnia 2014

Śnieżne Kotły

Będąc w Szklarskiej Porębie warto wybrać się zobaczyć Śnieżne Kotły. Widok jest niesamowity ;-)
Czas przebycia trasy: 4,5 godz.
Długość trasy: około 17,5 km.


Charakterystyczne punkty w trakcie wędrówki tą trasą: Stacja dolna wyciągu w Szklarskiej Porębie, Szrenica, Mokra Przełęcz, Twarożnik, Łabski Szczyt, Radiowo-Telewizyjne Centrum Nadawcze, Śnieżne Kotły, Wielki Szyszak, Przełęcz Pod Śmielcem, Rozdroże pod Wielkim Szyszakiem, Chatka Wielkanocna, Śnieżne Stawki, Schronisko Pod Łabskim Szczytem, stacja pośrednia wyciągu, Szklarska Poręba.
My (ja i mój mąż) poruszając się tą trasą na Szrenicę wjechaliśmy wyciągiem i wracając zjechaliśmy ze stacji pośredniej, ale jeżeli ktoś czuje się na siłach i ma chęci, to może całość trasy przejść piechotą. Ja będę opisywać ją zakładając, że postanowiliście, tak jak ja, wjechać wyciągiem ;-)  Kupiliśmy sobie od razu bilety w obie strony (nie wiem czy na stacji pośredniej jest kasa, bo wsiadaliśmy w biegu, więc lepiej kupić bilety już na dolnej stacji wyciągu).

Wyciąg na Szrenicę.
Szrenica.
Wjeżdżając wyciągiem warto już na dole ciepło się ubrać, bo jadąc na krzesełkach nie mamy możliwości się rozgrzać, a czym wyżej, tym zimniej się robi :-)


Po zejściu z wyciągu można wejść na samą górę Szrenicy, albo też od razu skierować się na lewo szlakiem zielonym, który w pewnym momencie łączy się z czerwonym. Przy rozwidleniu kierujemy się na Twarożnik i poruszamy Głównym Szlakiem Sudeckim (szlak czerwony).

Szlak zielony w kierunku Mokrej Przełęczy.
W drodze na Twarożnik.
Widok na Szrenicę.
Na odcinku od Szrenicy do Śnieżnych Kotłów trasa nie jest trudna. Pokonuje się niewielkie wysokości, a nam dodatkowo sprzyjała pogoda, bo było chłodno. Czerwonym szlakiem idziemy aż do Przełęczy Pod Śmielcem.

Radio-Telewizyjne Centrum Nadawcze.
Śnieżne Kotły.

Widok na Śnieżne Stawki.

Na mnie Śnieżne Kotły zrobiły duże wrażenie. Dodatkowo przez ten krótki czas jaki tam byliśmy, mogliśmy z mężem obserwować całą masę zjawisk pogodowych. Począwszy od czarnych chmur, a skończywszy na pełnym słońcu. Piękne miejsce :-)
W stronę Wielkiego Szyszaka ruszamy nadal czerwonym szlakiem.


Na szlak niebieski skręcamy po dotarciu do Przełęczy Pod Śmielcem. Schodzimy aż do Rozdroża pod Wielkim Szyszakiem i tam skręcamy w lewo na szlak zielony (Ścieżka nad Reglami).


Ścieżka nad Reglami dała mi osobiście popalić. Wydaje się, że trasa mija szybko, a tymczasem końca nie widać :-) Ja bym ten szlak nazwała raczej głazowiskiem, bo w niektórych momentach zastanawiałam się czy to nadal szlak, czy może źle idziemy. Ale mimo wszystko przygodą tą wspominam z uśmiechem, bo warto było.

Widok na Śnieżne Kotły od strony Ścieżki nad Reglami.
Śnieżne Stawki.
Ścieżka nad Reglami.
Z zielonego szlaku skręcamy na żółty, kierując się w stronę Schroniska Pod Łabskim Szczytem. Z żółtego skręcamy w lewo na zielony i nim docieramy do pośredniej stacji wyciągu, którym wrócimy do Szklarskiej Poręby. Żółtym szlakiem szło mi się źle, bo dosyć stromo schodził w dół, co wymagało ciągłego hamowania.