poniedziałek, 5 września 2016

Pierwszy zlot food trucków w Raciborzu 3-4 wrzesień 2016


Wydarzenie, na którym musiałam się koniecznie pojawić :-) Po raz pierwszy w mojej okolicy, dokładniej w Raciborzu, zawitały samochody z jedzeniem. Pogoda dopisała, więc nie brakowało też ludzi. Tym bardziej, że zlot odbywał się na terenie Zamku Piastowskiego, który znajduje się w przyjemnej okolicy. Mam na myśli to, że po wyprawie po jedzenie można również pospacerować w parku lub wzdłuż rzeki, gdzie znajduje się dodatkowa atrakcja w postaci plaży miejskiej.


Ludzi pojawiło się dużo, a im bliżej wieczora, tym było ich więcej, w szczególności młodzieży. Do większości food trucków były kolejki, ale to nie stanowiło raczej problemu i chętnych nie zniechęcało. Sporym minusem była mała ilość miejsc siedzących, gdzie można było zjeść. Rozumiem, że większość z podawanych potraw można było zjeść na stojąco, ale ja wychodzę z założenia, że jeść powinno się na siedząco i koniec :-) Sam rozkład food trucków również wydał mi się dziwny, brakowało również rzeczy moim zdaniem bardzo ważnej, a mianowicie mapki, gdzie co stoi. Może organizatorom się wydawać, że była ona zbędna, ale zapewniam, że przeciskanie się z wózkiem przez tłum po raz enty, to nic miłego.


Ogólnie było fajnie, bardzo pozytywnie, ale mogło być lepiej. Organizatorom jednak wybaczamy, bo w końcu był to pierwszy taki zlot. Czekamy również na kolejne tego typu imprezy :-) Ja bym się nie obraziła gdyby zorganizowano warsztaty kulinarne ;-) A może wspólne gotowanie? Kulinaria są teraz w modzie, więc każda tego typu impreza na pewno znajdzie swoich fanów.