- 2 cebule
- 4 duże grzyby
- 2 łyżki masła
- 200 ml śmietanki 12% (do zup i sosów)
- 1 jajko
- 120 g żółtego sera
- 1 duży pęczek natki pietruszki
- 1 opakowanie ciasta francuskiego
- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
- sól, świeżo mielony pieprz
Strony
niedziela, 1 listopada 2020
Tartaletki z grzybami
sobota, 31 października 2020
Bagietki
Na 3 bagietki.
SKŁADNIKI
- 15 g świeżych drożdży
- 400 ml przegotowanej i ostudzonej wody
- 600 g mąki pszennej typ 500 (Wrocławskiej)
- 10 g soli
WYKONANIE
Do miski wlać 100 ml letniej wody, dodać pokruszone drożdże i wymieszać do ich rozpuszczenia. Następnie dodać 100 g mąki, ponownie wymieszać i zostawić na 30 minut do powstania zaczynu.
Do dużej miski wsypać pozostałą mąkę, wlać pozostałą wodę, dodać sól, zaczyn i wymieszać łyżką. Dłonie oprószyć mąką i zacząć wyrabiać ciasto. Może to potrwać około 7 minut. W razie potrzeby podsypywać mąką, tak aby ciasto było gładkie i elastyczne (ja ciasto wyrabiam w misce, ale można to zrobić również na podsypanym blacie kuchennym). Miskę z wyrobionym ciastem przykryć ręcznikiem kuchennym i zostawić do pierwszego wyrastania na około 2 godziny. Ciasto powinno, co najmniej podwoić swoją objętość.
Wyrośnięte ciasto mocno uderzyć otwartą dłonią w celu jego odpowietrzenia. Ponownie krótko zagnieść, po czym podzielić na trzy równe części. Każdą z nich uformować w długą bagietkę (dostosowując do długości Waszych blaszek z piekarnika) i przełożyć na blaszkę posypaną mąką zachowując duże odstępy. Uformowane bagietki przykryć ręcznikiem kuchennym i zostawić do ponownego wyrastania na 30-60 minut.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 220°C. Wyrośnięte bagietki naciąć bardzo ostrym nożem w 3-4 miejscach (patrz zdjęcia) i włożyć do piekarnika. Piekarnik zaparować poprzez spryskanie go wodą (np. spryskiwaczem do kwiatów) przez uchylone drzwiczki piekarnika. Bagietki piec 25 minut. Po tym czasie wyciągnąć je z piekarnika i wystudzić na kratce.
Chrupiące bagietki na ciepło z masłem czosnkowo-ziołowym.
Z upieczonych bagietek można przygotować też chrupiące na ciepło z masłem czosnkowo-ziołowym. Jak to zrobić? Poniżej zamieszczam przepis. Wierzcie mi, że smakują rewelacyjnie. Całej rodzinie bardzo smakowały. Nawet synowi, który wersji sklepowej nie ruszy.
SKŁADNIKI
- 2 bagietki pszenne
- 100 g masła w temperaturze pokojowej
- 3 ząbki czosnku
- 1 łyżeczka ziół prowansalskich
- 1/2 łyżeczki oregano
- 1 łyżka przyprawy Vegeta Natur z koperkiem
WYKONANIE
Piekarnik rozgrzać do temperatury 200°C. Obie bagietki naciąć ostrym nożem w odstępach około 3 cm, tak aby nie przeciąć ich do końca. Przełożyć je delikatnie na kratkę z wyposażenia piekarnika. Masło przełożyć do miski. Dodać obrane i przeciśnięte ząbki czosnku, zioła prowansalskie, oregano i przyprawę z koperkiem. Dobrze wymieszać. Nabierać nożem dużą ilość masła i smarować nim każde rozcięcie. Najlepiej w tym celu lekko dźwigać bagietki, dzięki czemu same się otworzą w rozcięciach. Każdą bagietkę spryskać obficie wodą (np. spryskiwaczem do kwiatów) i włożyć do piekarnika. Piec około 8 minut lub do momentu, aż bagietki odparują wodę i będą z wierzchu chrupiące. Podawać od razu.
poniedziałek, 26 października 2020
Ciasto z galaretką z truskawkami i musem czekoladowym
SKŁADNIKI
Biszkopt:
- 4 jajka
- szczypta soli
- 140 g cukru trzcinowego
- 100 g mąki pszennej tortowej
- 10 g kakao
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 torebka białej lub szarej herbaty
- 1 łyżeczka cukru
- opcjonalnie 1 kieliszek wódki
- 600 g truskawek (można wykorzystać również mrożone)
- 2 galaretki truskawkowe
- 700 ml wody
- 1 płaska łyżka żelatyny
- 160 ml mleka
- 3 łyżki kakao
- 60 g cukru
- 5 łyżeczek żelatyny
- 400 g jogurtu typu greckiego
- 500 g śmietany 36%
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- wiórki czekoladowe lub starta czekolada mleczna
- opcjonalnie inne dodatki np. świeże truskawki
WYKONANIE
Biszkopt: Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Piekarnik rozgrzać do temperatury 180°C. Spód formy tortowej o średnicy 26 cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Białka ubić ze szczyptą soli stopniowo dodając cukier trzcinowy. Następnie dodawać po jednym żółtku nadal miksując. W osobnej misce wymieszać ze sobą mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Składniki suche przesiać przez sitko do masy jajecznej i wymieszać szpatułką. Następnie ciasto przelać do formy, wyrównać wierzch i włożyć do piekarnika. Piec 30 minut. Po tym czasie biszkopt wyciągnąć i zostawić do ostudzenia.
Nasączenie: Herbatę zaparzyć według instrukcji na opakowaniu, osłodzić i opcjonalnie dodać do ostudzonej wódkę. Z ostudzonego biszkoptu zdjąć obręcz, odkleić papier do pieczenia, przełożyć na sztywną podstawę i nasączyć herbatą.
Galaretka z truskawkami: W garnuszku zagotować 700 ml wody, wyłączyć palnik, po czym wsypać obie galaretki truskawkowe i żelatynę. Dobrze wymieszać, aż do rozpuszczenia żelatyny i zostawić do ostudzenia. Ostudzoną włożyć do lodówki, aby prędzej stężała. Świeże truskawki umyć, osuszyć i przekroić na pół. Mrożonych nie odmrażać, tylko przekroić na pół (ja mrożę już połówki truskawek).
Na biszkopt nałożyć wysoką obręcz. Ułożyć najpierw truskawki przekrojem do obręczy, a pozostałe równomiernie na cieście. Owoce zalać tężejącą galaretką, po czym włożyć do lodówki.
Mus czekoladowy: Do małej miseczki wsypać żelatynę, zalać niewielką ilością mleka i zostawić do napęcznienia. Do garnuszka wlać 160 ml mleka, dodać kakao i cukier, po czym dobrze wymieszać i podgrzewać, aż się zagotuje. Wyłączyć palnik, dodać napęczniałą żelatynę i dobrze wymieszać, aż do jej rozpuszczenia. Zostawić do ostudzenia.
Zimną śmietanę ubić, dodać cukier waniliowy, jogurt grecki i ponownie zmiksować. Na koniec dodać ostudzoną i gęstniejącą już masę czekoladową. Całość dobrze zmiksować i przelać na galaretkę wyrównując wierzch. Włożyć do lodówki na co najmniej 2 godziny.
Z gotowego ciasta zdjąć delikatnie obręcz (najlepiej boki naciąć lekko nożem) i udekorować czekoladową posypką lub startą mleczną czekoladą. Ciasto podawać schłodzone.
sobota, 24 października 2020
Recenzja książki "Niechciany gość" Shari Lapena
Tytuł: Niechciany gość.
Autor: Shari Lapena
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Książka "Niechciany gość" Shari Lapena, to zdecydowanie pozycja dla mnie. Wciągnęła mnie już od pierwszej strony, a powoli budowane napięcie sprawiło, że tym bardziej nie potrafiłam się od niej oderwać. Na początku moją uwagę najbardziej adsorbował fakt, że któraś z poznanych postaci ma zginąć. Streszczenie książki zdradza, że nie będzie to jedyna ofiara mordercy, więc po poznaniu pierwszej ofiary, z pewną niecierpliwością czekam na kolejną. Już na początku odczułam, że fabuła książki w znacznej mierze nawiązuje do książek Agathy Christie. Zostaje ona nawet wpleciona w fabułę, bo w biblioteczce hotelowej znajduje się jej książka. W trakcie rozwijania się fabuły starałam się odkryć, kto może być mordercą. Jednakże książka jest tak pisana, że znamy myśli wielu postaci, co pozwala nam od razu odrzucić niektóre z nich jako potencjalnych morderców, chyba że założymy, że ma on podwójną osobowość. W pewnym momencie myślałam, że książka będzie odzwierciedleniem książki "Dziesięciu murzynków" Agathy Christie (na podstawie tej książki powstał film "I nie było już nikogo"). Trochę mnie to rozczarowało. Jednak okazało się, że to nawiązanie również było celowe i chyba miało jedynie zmylić czytelnika. Całą książkę czytało mi się dobrze. Jest wciągająca i napisana w nietypowym dla mnie stylu. Jedyne co mnie rozczarowuje, to samo zakończenie. Wydaje mi się, że autorka powinna pozwolić bardziej nam poznać mordercę, a nie zakończyć wszystko w tak szybki i nieoczekiwany sposób. Jak dla mnie nie zostało również wyjaśnione kilka innych wątków. I tak też autorka pokazuje nam, że każdy z bohaterów, albo ma coś na sumieniu, albo też został o coś oskarżony. Na koniec książki nie ujawnia jednak, czy osoby te były autentycznie winne, czy też ktoś je wrobił. Osobiście książkę polecam wszystkim zwolennikom kryminałów napisanych w starym stylu. "Niechciany gość", to literatura wciągająca i pokazująca, że słowa "nie ufaj nikomu" są jak najbardziej aktualne. Mi "Niechciany gość" zdecydowanie się podobał i chętnie sięgnę po kolejne książki tejże autorki.
środa, 14 października 2020
Odrywane pizze - bułeczki
Na 14 bułeczek.
SKŁADNIKI
Ciasto:
- 20 g świeżych drożdży
- 300 ml wody
- 500 g mąki pszennej typ 500 (np. Wrocławskiej)
- 3 łyżki oliwy
- 1/2 łyżeczki soli
Farsz:
- 100 g koncentratu pomidorowego
- 3 duże ząbki czosnku
- 1 płaska łyżeczka ziół prowansalskich
- 1 płaska łyżeczka oregano
- 10-14 plasterków szynki drobiowej
- 1 kulka mozzarelli w zalewie
- 1 kulka mozzarelli w zalewie
- 2 łyżeczki oregano
WYKONANIE
Do miseczki wlać 100 ml wody, dodać rozdrobnione drożdże i wymieszać do ich rozpuszczenia. Następnie dodać 100 g mąki, ponownie wymieszać i zostawić na 15 minut do powstania zaczynu.
Do dużej miski wsypać pozostałą mąkę, wlać pozostałą wodę, dodać sól, oliwę i zaczyn. Wymieszać całość łyżką, po czym zagnieść gładkie i elastyczne ciasto. W razie potrzeby dosypać mąki. Z ciasta uformować kulę, przykryć miskę ręcznikiem kuchennym i zostawić na godzinę do pierwszego wyrastania.
Do małej miseczki przełożyć koncentrat pomidorowy, dodać obrany i przeciśnięty przez praskę czosnek, zioła prowansalskie i oregano. Dodatkowo można dodać nieco drobno posiekanej świeżej bazylii. Mozzarellę odsączyć z zalewy, zaś szynkę porwać na mniejsze kawałki.
Blaszkę z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do temperatury 200°C. Na środku blaszki ułożyć małe, okrągłe naczynie żaroodporne i nalać do niego nieco ciepłej wody.
Wyrośnięte ciasto mocno uderzyć otwartą dłonią w celu jego odpowietrzenia. Następnie podzielić na 14 równych części, każda po około 60 g. (najlepiej wykorzystać w tym celu wagę). Każdy kawałek ciasta spłaszczyć lub lekko rozwałkować na podsypanym mąką blacie kuchennym. Nakładać kolejno łyżeczkę przygotowanego sosu pomidorowego, szynkę i porwaną mozzarellę. Każdą kulę dobrze zlepić i układać na blaszce sklejeniem w dół naokoło naczynia żaroodpornego. Gotowe bułeczki posypać kolejną odsączoną z zalewy kulką mozzarelli i posypać oregano (patrz ostatnie zdjęcie). Bułeczki włożyć do piekarnika i piec 25 minut. Podawać od razu na ciepło. Bułeczki można również odgrzewać w mikrofalówce. Z naczynia żaroodpornego na środku bułeczek wylać wodę (jeżeli nie odparowała) i umieścić w nim sos pomidorowy lub ketchup.
poniedziałek, 28 września 2020
Sernik czekoladowy
SKŁADNIKI
- 1 kg sera twarogowego z wiaderka
- 100 g masła
- 100 g gorzkiej czekolady
- 100 g śmietany 30%
- 200 g cukru
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- 1 łyżka kakao
- 1 opakowanie budyniu waniliowego bez cukru
- 40 g kaszy manny
- 4 jajka
- szczypta soli
- 100 g śmietany 30%
- 100 g gorzkiej czekolady
- 2 łyżki cukru
WYKONANIE
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180°C. Formę o średnicy 26 cm wyłożyć papierem do pieczenia podwijając boki do góry, aż poza formę. Do garnuszka włożyć masło, dodać śmietanę i podgrzewać. Następnie dodać połamaną czekoladę i nadal podgrzewać mieszając, aż do całkowitego rozpuszczenia. Zostawić do ostudzenia. Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Do dużej miski przełożyć twaróg, dodać cukier, cukier waniliowy, kakao, proszek budyniowy, kaszę mannę, żółtka i masło z czekoladą i śmietaną. Wszystko zmiksować na jednolitą masę. Białka ubić ze szczyptą soli w osobnej misce, po czym połączyć je z masą serową delikatnie mieszając. Masę na sernik przelać do formy, wyrównać wierzch i włożyć do piekarnika. Piec 55 minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik, ale nie otwierać go przez kolejne 20 minut. Po tym czasie uchylić drzwiczki piekarnika i tak studzić sernik. Ostudzony włożyć do lodówki (najlepiej na kilka godzin). Dopiero schłodzony sernik wyjąć z formy, odlepić papier do pieczenia i przełożyć na paterę.
Polewa czekoladowa: Do garnuszka wlać śmietanę, dodać cukier i podgrzewać. Do gorącej dodać połamaną czekoladę i mieszać podgrzewając na małym ogniu, aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Zostawić do jej ostudzenia i zgęstnienia, po czym wylać na wierzch sernika i równomiernie rozprowadzić. Włożyć do lodówki, aby polewa stężała. Sernik udekorować przed podaniem wedle uznania.
niedziela, 27 września 2020
Recenzja książki "Zieleń szmaragdu" Kerstin Gier
Tytuł: Zieleń szmaragdu
Autor: Kerstin Gier
Wydawnictwo: Media Rodzina
"Zieleń szmaragdu", to kontynuacja książek "Czerwień rubinu" i "Błękit szafiru". Książka jest wciągająca i pełna humoru. W ostatniej części akcja się rozwija prowadząc nas do zakończenia. Pewne zwroty akcji zaskakują, ale muszę przyznać, że niektóre również rozczarowują. Samo zakończenie wydaje się napisane na szybko, a niektóre wątki budzą wątpliwości. Po ostatniej części spodziewałam się czegoś więcej. W książce brakuje mi głębszych emocji (ciągłą płaczliwość głównej bohaterki do tej kategorii nie zaliczam). Niektóre wątki wydają się być dla mnie dziwne i nieuzasadnione. I tak też (tutaj spoiler) impreza urodzinowa u koleżanki. Była wspominana bardzo często, czy to pod kątem "z kim pójdę?", czy też pod kątem ubioru, bo obowiązywało przebranie w kolorze zielonym. I mimo poświęcenia temu wątkowi tak wielu stron, a nawet zapewnienia wspaniałego przebrania dla bohaterów książki, cały wątek imprezy okazał się krótką wręcz anegdotą na zasadzie weszli i zaraz wyszli. Po przeczytaniu całej serii dostrzegam wiele niedociągnięć. To książki tego typu, że czyta się je raz i odkłada na półkę, bo nie przyciągają na tyle, żeby sięgnąć po nie ponownie. A szkoda, bo pomysł był dobry. Z drugiej strony moja krytyka może być nieco zbyt surowa, bo seria przeznaczona jest dla młodzieży.