czwartek, 31 marca 2016

Gulasz z warzywami


Proste i smaczne danie, które można zjeść na wiele sposobów. U mnie z indyjskimi chlebkami roti, ale równie smacznie smakuje z kaszą, ryżem, czy ziemniakami.

SKŁADNIKI

  • 600-700 g mięsa wieprzowego
  • 3 łyżki margaryny
  • 3 papryki (u mnie zielona, czerwona i żółta)
  • 350 g fasolki szparagowej (u mnie żółta)
  • 100 g pieczarek
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • 4 liście laurowe
  • przyprawy: sól, pieprz, słodka papryka
  • 2 kopiaste łyżki mąki pszennej (np. Wrocławskiej)


WYKONANIE

Mięso umyć, pokroić w kostkę, przełożyć do głębokiego talerza i przyprawić solą, pieprzem i słodką papryką. W garnku lub brytfannie rozpuścić margarynę, dodać mięso, liście laurowe i ziele angielskie. Smażyć na średnim ogniu, mieszając od czasu do czasu, do momentu, aż mięso nie będzie z zewnątrz surowe. Dodać szklankę wody, nałożyć pokrywkę i zostawić (w razie potrzeby dolewając wody i obracając mięso) na co najmniej 20 minut.

Papryki umyć, wykroić gniazda nasienne i pokroić w kostkę. Fasolkę szparagową umyć i pokroić na mniejsze kawałki. Pieczarki umyć i pokroić w plasterki. Do mięsa dolać nieco wody, dodać wszystkie przygotowane warzywa i nałożyć pokrywkę. Gdy mięso i warzywa będą już miękkie, to w garnuszku lub szklance wymieszać mąkę z wodą i przelać do gulaszu mieszając. Doprawić solą i pieprzem do smaku i podawać z wybranymi dodatkami.



środa, 30 marca 2016

Roti - indyjskie chlebki


Pyszne indyjskie chlebki, pieczone na patelni, będą idealnym dodatkiem do dań gulaszowych i nie tylko. Poniżej przepisu zamieszczam krótką fotorelację, dzięki której łatwiej będzie Wam je przygotować.

Z podanych poniżej składników wychodzi 8 chlebków.

SKŁADNIKI

  • 500 g mąki pszennej chlebowej typ 750
  • 240 g wody
  • 60 g oleju rzepakowego
  • 5 g soli
  • dodatkowo: olej rzepakowy do posmarowania chlebków


WYKONANIE

Wszystkie składniki wymieszać dobrze w misce i wyrobić sprężyste i elastyczne ciasto. Miskę przykryć ręcznikiem kuchennym i zostawić ciasto na 30-60 minut, żeby odpoczęło.

Ciasto podzielić na 8 części po 100 g. Każdy kawałek rozwałkować (mniej więcej na prostokąt), po czym posmarować z góry olejem (można wykorzystać w tym celu pędzelek lub zrobić kropkę oleju i rozsmarować ją łyżką). Posmarowany prostokąt zrolować zaczynając od dłuższego boku, zaś powstały wałek zawinąć w spiralę. Spiralę spłaszczyć nieco ręką i rozwałkować na cienki placek.

Rozgrzać patelnię z grubym dnem i nie dodając już oleju, smażyć chlebki z obu stron (każdy chleb należy obrócić kilka razy, a w razie gdy zrobi się w trakcie smażenia zbyt wysoka kieszeń powietrzna, to docisnąć ją lekko).





Fotorelacja z przygotowywania chlebków.

Składniki na roti umieszczone w misce.
Wyrobione gładkie i elastyczne ciasto.
Ciasto podzielone na 8 części.
Rozwałkowane ciasto, które należy zrolować zaczynając od dłuższej strony.
Zrolowane ciasto.
Zrolowane ciasto zawinięte w spiralę.
Dociśnięta ręką, a następnie rozwałkowana spirala.
Pieczenie chlebków.
Smacznego!

sobota, 26 marca 2016

Chleb orkiszowy na zakwasie


Chleb, który ma swoją własną historię. Dotychczas tworzyłam własne przepisy na chleb, ale piekąc na zakwasie nie wprowadzałam nigdy dużych zmian. Głównie zwiększałam proporcje, żeby upiec od razu dwa chleby, dodawałam mąki razowej, żeby chleby były zdrowsze i zawsze wprowadzałam do swoich przepisów ziarna. Niestety kiedy postanowiłam upiec chleb orkiszowy na zakwasie, to okazało się, że takiego nie ma w żadnej z posiadanych przeze mnie książek, zaś przepisy wyszukane w internecie nie spodobały mi się. Postanowiłam więc stworzyć swój własny przepis od A do Z. Już w trakcie jego pisania wprowadzałam zmiany, ale największe zachodziły na bieżąco. Ostatecznie wyszło na to, że piekłam chleb o 23:00, bo mimo, że robiony na zakwasie, to w końcu orkisz posiada gluten i po wyrobieniu chleba (kiedy siatka glutenowa się aktywuje) nie potrzebuje on całej nocy na wyrastanie, tylko wystarczą 3-4 godziny (w zależności od temperatury pomieszczenia). I tak oto zamiast piec chleb rano... przyszło mi go piec nocą :-) Ale znowu jestem mądrzejsza o nowe doświadczenia (z tym, że w domu tak pachniało, że spać się nie dało). 


Z poniżej podanych składników wychodzą dwa chleby w formach keksowych o wymiarach 35x12,5 cm.


SKŁADNIKI

Na zakwas orkiszowy

  • 80 g zakwasu żytniego
  • 300 g mąki orkiszowej graham typ 1850
  • 250 ml wody (przegotowanej)
Na chleby

  • 600 g zakwasu orkiszowego
  • 600 g mąki orkiszowej graham typ 1850
  • 300 g mąki orkiszowej jasnej typ 650
  • 20 g soli
  • 500 ml wody (przegotowanej)
  • 100 g mieszanych ziaren (u mnie słonecznik, dynia, siemię lniane)
  • mąka orkiszowa jasna typ 650 do podsypywania stolnicy i oprószenia rąk
  • płatki owsiane lub ziarna do posypania góry chlebów


WYKONANIE

Dzień wcześniej.

Zakwas żytni wyciągnąć z lodówki i zostawić żeby się ogrzał (około 2 godziny). W misce wymieszać 200 g mąki orkiszowej typ 1850 z 200 ml wody i ogrzanym zakwasem. Przykryć folią spożywczą, zrobić w niej dziurki, żeby zakwas miał czym oddychać i zostawić na 8-12 godzin. Po tym czasie zakwas powinien zacząć już bąbelkować. Dodać do niego 100 g mąki orkiszowej typ 1850 i 50 ml wody, wymieszać, przykryć podziurkowaną folią i odstawić w ciepłe miejsce na około 4 godziny (zakwas powinien zacząć znowu bąbelkować i pachnieć octem/winem).

W dniu pieczenia chleba.

Do dużej miski wlać cały wyhodowany zakwas orkiszowy (u mnie było to 600 g, ale jak jest nieco mniej, to też wystarczy, ważne żeby był aktywny), po czym dodać pozostałe składniki. Wymieszać wszystko, po czym oprószyć ręce mąką i wyrobić ciasto (może to potrwać około 8 minut). Ciasto można wyrabiać w misce, albo przełożyć na stolnicę. Jeżeli będzie za lepkie, to można delikatnie podsypać je mąką (nie warto sypać jej za dużo, bo chleb wyjdzie za suchy). Ciasto po wyrobieniu powinno być elastyczne. Przełożyć je ponownie do miski, przykryć ręcznikiem kuchennym i odstawić do pierwszego wyrastania na 3-4 godziny (ciasto powinno podwoić, a nawet potroić swoją objętość).

Wyrośnięte ciasto przełożyć do wyłożonych papierem do pieczenia form keksowych i wyrównać u góry mokrymi dłońmi lub łyżką. Przykryć ręcznikiem kuchennym i zostawić do ponownego wyrastania na 3-4 godziny.

Piekarnik nagrzać do temperatury 220°C i spryskać wodą (np. spryskiwaczem do kwiatów). Wyrośnięte bochenki chleba zwilżyć u góry wodą i posypać płatkami owsianymi lub ziarnami. Tak przygotowane chleby włożyć do piekarnika, ponownie go zaparować (poprzez spryskanie go wodą przez lekko uchylone drzwiczki piekarnika, żeby para nie uciekła) i piec 45-50 minut (ja piecze przez 40 minut, po czym wyciągam z form keksowych, odrywam papier i piecze na kratce kolejne 10 minut).

Upieczone chleby wyciągnąć z form keksowych, oderwać papier i przełożyć na kratkę do stygnięcia. 



Tarta wiśniowa Czarny las


Tarta z wiśniami, bitą śmietaną i czekoladą, wzorowana na popularnym torcie Szwarcwaldzkim. W smaku pyszna, należy mieć jednak ostry nóż, żeby dobrze przekroić każdy kawałek. Wiśnie są lekko kwaśne z ilością cukru, którą podałam. Jeżeli więc lubicie bardziej na słodko, to ilość cukru należy zwiększyć.

Forma tortowa o średnicy 26 cm.

SKŁADNIKI

Na kruchy spód

  • 250 g mąki pszennej (u mnie Krupczatka)
  • 125 g masła
  • 65 g cukru (u mnie trzcinowy)
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • 1 łyżka wody
Na masę wiśniową

  • 1 kg wiśni (u mnie mrożone) + 150 ml wody
  • 180 g cukru
  • 100 g mąki ziemniaczanej + 150 ml wody
  • 2 łyżeczki żelatyny
Na bitą śmietanę

  • 400 ml śmietany 36%
  • 250 g serka mascarpone
  • 1 łyżka cukru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 1 opakowanie śmietan-fix
Na polewę czekoladową

  • 100 g czekolady gorzkiej (można dać część mlecznej)
  • 100 ml śmietany 36%
  • 1 płaska łyżeczka żelatyny


WYKONANIE

Kruchy spód: Zimne masło pokroić nożem na mniejsze kawałki. Do miski lub na stolnicę wsypać mąkę, dodać masło, jajko, cukier, szczyptę soli i wodę, zagnieść ciasto (do uzyskania jednolitej konsystencji, w razie czego można dodać jeszcze trochę wody). Gotowe ciasto zawinąć w przejrzystą folię spożywczą i włożyć na godzinę do lodówki.

Piekarnik nagrzać do temperatury 180°C, zimne ciasto rozwałkować i wyłożyć nim formę (można ją również wylepić dociskając palcami). Brzegi podwinąć do góry. Ponakłuwać spód ciasta widelcem i piec 30-35 minut na środkowym poziomie piekarnika. 

Masa wiśniowa: Wiśnie umieścić w garnku, dodać cukier i wodę, zagotować mieszając od czasu do czasu. Do szklanki wlać wodę, dodać mąkę ziemniaczaną i dobrze wymieszać, żeby nie było grudek. Gotową masę przelać do wiśni mieszając. Gotować chwilę, aż masa zgęstnieje, po czym wyłączyć palnik i dodać żelatynę, wymieszać. 

Bita śmietana: Zimną śmietanę przelać do miski i ubijać stopniowo dodając cukier i cukier waniliowy. Do ubitej śmietany dodać serek mascarpone i zmiksować do połączenia składników, na koniec wsypać śmietan-fix, krótko zmiksować do zgęstnienia masy.

Polewa czekoladowa: Do garnuszka wlać śmietanę, dodać połamaną czekoladę i podgrzewać na wolnym ogniu mieszając, aż do uzyskania jednolitej masy. Wyłączyć palnik, dodać żelatynę i ponownie wymieszać. Polewę zostawić do ostudzenia.

Składanie tarty: Na kruchy spód wyłożyć masę wiśniową (można nieco zostawić do dekoracji góry tarty) i włożyć do lodówki by lekko stężała. Na masę wiśniową wyłożyć bitą śmietanę, polać ją schłodzoną czekoladą i udekorować wedle uznania.


Uwagi: Dekorując tartę, zostało mi bitej śmietany, więc na środku zrobiłam "wzniesienie". Był to zły pomysł, bo po ukrojeniu kawałka tarty i jego nałożeniu na talerzyk, to "wzniesienie" po prostu odpada :-) 



czwartek, 24 marca 2016

Babka czekoladowa z powidłami śliwkowymi


Pyszna babka, gdzie smak czekolady idealnie łączy się z powidłami śliwkowymi. Na zewnątrz delikatnie chrupiąca, w środku lekko wilgotna.


SKŁADNIKI
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 150 g cukru
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
  • 125 g masła w temperaturze pokojowej
  • 120 ml mleka
  • 100 g śliwkowych powideł
  • 300 g mąki pszennej tortowej
  • 2 kopiaste łyżki kakao
  • 1 kopiasta łyżeczka cappuccino
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 płaska łyżeczka sody
  • 130 g czekolady mlecznej (lub mieszanej mlecznej i gorzkiej)

WYKONANIE

Formę keksową wysmarować lekko masłem i posypać mąką. Piekarnik nagrzać do temperatury 180°C.

Do miski wbić jajka, dodać szczyptę soli, cukier, cukier waniliowy i chwilę miksować, żeby cukier się rozpuścił. Następnie dodać masło, mleko i powidła śliwkowe. Ponownie zmiksować do połączenia składników.

Mąkę wymieszać z kakao, cappuccino, proszkiem do pieczenia i sodą. Czekoladę pokroić nożem na drobne kawałki.

Powoli wsypać składniki sypkie do mokrych, miksując na wolnych obrotach miksera. Gdy powstanie już jednolita, gęsta masa, to wsypać czekoladę i wymieszać łyżką. Przelać do formy keksowej, wyrównać u góry i włożyć do piekarnika. Piec 50 minut, z tym że po 25 minutach zmniejszyć moc piekarnika do 170°C. Upieczoną babkę zostawić w wyłączonym piekarniku z uchylonymi drzwiczkami na 5-10 minut, po czym wyciągnąć ją z formy i przełożyć na kratkę do zupełnego ostudzenia.






Rolady z indyka nadziewane camembertem i fasolką szparagową


Ciekawe urozmaicenie obiadów. Ja wykorzystałam camembert z zielonym pieprzem, ale równie dobrze możecie skorzystać z tradycyjnego lub innego smakowego.

Porcja dla 2 osób.

SKŁADNIKI

  • 2 filety z piersi z indyka
  • 1 camembert (u mnie z zielonym pieprzem)
  • 100 g żółtej fasolki szparagowej
  • 1 jajko
  • tarta bułka do obtoczenia
  • sól, pieprz (u mnie świeżo mielony kolorowy)
  • margaryna do smażenia


WYKONANIE

Mięso umyć i dobrze rozbić tłuczkiem, po czym przyprawić z obu stron solą i pieprzem. Fasolkę szparagową ugotować do miękkości, camembert pokroić w plasterki. Na każdy kawałek mięsa rozłożyć camembert, na to fasolkę przekrojoną na pół i zawinąć. Jeżeli rolady nie są stabilne, to można je "spiąć" wykałaczkami. 

Do miseczki wbić jajko i rozbełtać je widelcem. Na talerz nasypać tartej bułki. Każdą roladę obtoczyć najpierw w jajku, później w tartej bułce. Na patelni rozpuścić margarynę, ułożyć na niej rolady i smażyć z każdej strony (wymaga to czasu, bo rolada musi przejść aż do środka). Jeżeli mieliście rolady zabezpieczone wykałaczkami, to wyciągnąć je przed podaniem.



Kilka zdjęć, które zdążyłam zrobić w trakcie przygotowywania potrawy :-)

W trakcie rozbijania tłuczkiem mięsa.
Przyprawione już mięso.
Mięso z wyłożonym na nim camembertem.
Mięso z camembertem i fasolką, gotowe do zawinięcia.
Usmażona rolada. Smacznego!

wtorek, 22 marca 2016

Chleb żytni jasny na zakwasie z ziarnami


Pyszny chleb nie wymagający zbytniego wysiłku, a jedynie czasu (na wyrastanie, bo samo jego przygotowanie, wymagające naszego wkładu trwa krótko). Ja dodaje ziarna, bo lubię takie chleby, ale jeżeli osobiście wolicie bez, to można je pominąć.

Z podanych poniżej składników wychodzą dwa chleby pieczone w formach keksowych o wymiarach 35x12,5 cm.

SKŁADNIKI

  • 400 g zakwasu żytniego
  • 900 g mąki żytniej typ 720
  • 700 ml wody (przegotowanej)
  • 20 g soli
  • 100 g mieszanych ziaren (u mnie słonecznik, dynia, siemię lniane)
  • płatki owsiane do posypania góry chlebów


WYKONANIE

Zakwas wyciągnąć z lodówki i ogrzać (około 2 godz.). W dużej misce wymieszać wszystkie podane składniki z ogrzanym zakwasem (wymieszać tylko do połączenia składników, nie wyrabiać, bo żyto tego nie lubi). Przykryć ręcznikiem kuchennym i odstawić na 3-4 godziny.

Dwie formy keksowe o wymiarach 35x12,5 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Masę chlebową krótko wymieszać i przełożyć do form keksowych. Górę wyrównać mokrymi dłońmi lub łyżką, przykryć ręcznikiem kuchennym i odstawić do wyrastania w temperaturze pokojowej na 8-12 godzin.

Piekarnik nagrzać do temperatury 220°C i spryskać wodą (np. spryskiwaczem do kwiatów). Wyrośnięte bochenki chleba zwilżyć u góry wodą i posypać płatkami owsianymi (zapobiegnie to przypalaniu się chleba od góry). Tak przygotowane chleby włożyć do piekarnika, ponownie go zaparować (poprzez spryskanie go wodą przez lekko uchylone drzwiczki piekarnika, żeby para nie uciekła) i piec 45-50 minut (ja piecze 40 minut, po czym wyciągam chleby z form keksowych, odrywam papier i piecze na kratce kolejne 10-15 minut).

Upieczone chleby wyciągnąć z form keksowych, oderwać papier i przełożyć na kratkę do stygnięcia. Trwa to długo, bo chleby muszą odparować.




poniedziałek, 21 marca 2016

Fasolka po bretońsku


Publikowałam już przepis na fasolkę po bretońsku na bogato (wersja z mięsem), a tym razem szybka wersja z boczkiem i kiełbasą. Osobiście uwielbiam każdą wersję fasolki po bretońsku.

SKŁADNIKI

  • 500 g białej fasoli (u mnie jaś karłowy)
  • 380 g kiełbasy śląskiej
  • 1 duża cebula
  • 1 łyżka margaryny
  • 300 g wędzonego boczku
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • kilka liści laurowych
  • koncentrat pomidorowy (około 150 g)
  • 2 kopiaste łyżki mąki pszennej (np. Wrocławskiej)
  • przyprawa do dań z fasoli (czyli mieszanka przypraw: sól, majeranek, gorczyca biała, kminek, kolendra, papryka słodka, chilli), nieco pieprzu


WYKONANIE

Dzień wcześniej.

Fasolę wsypać do dużego garnka, zalać bardzo dużą ilością wodą i zostawić na całą noc.

W dzień przygotowywania dania.

Wodę z fasoli wylać, zalać nową i gotować do miękkości (fasola nie może być za miękka, bo będziemy ją jeszcze łączyć i gotować z pozostałymi składnikami). Po ugotowaniu fasoli, wody nie wylewać. W osobnym garnku ugotować boczek, po czym pokroić go w kostkę (tłuszcz odkrawam i wyrzucam). Wodę z boczku również zostawić. Cebulę obrać, pokroić w kostkę. Kiełbasę również pokroić w kostkę. Na patelni rozpuścić margarynę, dodać cebulę i kiełbasę, smażyć około 5-7 minut.

Do brytfanny lub dużego garnka wrzucić gotową fasolę, boczek i kiełbasę z cebulą. Nalać przez sitko wody z gotowania fasoli. Jeżeli jest jej za mało, to dodać wody z gotowania boczku. Dodać koncentrat pomidorowy, ziele angielskie, liście laurowe, przyprawić i wymieszać. Gotować do momentu, aż fasola będzie już miękka. W małym garnuszku lub szklance wymieszać mąkę z wodą, tak żeby nie było grudek (ja wykorzystałam wodę z boczku). Przelać do fasolki i chwilę gotować mieszając, aż do zgęstnienia. W razie potrzeby doprawić.




sobota, 19 marca 2016

Chleb razowy żytnio-orkiszowy z ziarnami


Pyszny i zdrowy chleb, który działa dla organizmu jak miotełka, oczyszczając jelita ze złogów. U mnie z dużą ilością zakwasu żytniego (z mąki żytniej razowej typ 2000), ale można jego ilość zmniejszyć. W chlebie połączyłam mąkę żytnią z orkiszową, z wykorzystaniem również mąki razowej i mieszanych ziaren. Jeżeli nie posiadacie takiej ilości zakwasu, to wystarczy dzień wcześniej go dorobić poprzez wymieszanie ogrzanego zakwasu z mąką żytnią razową typ 2000 i przegotowaną wodą. Mieszankę odstawić należy na 12 godzin i po tym czasie powinien utworzyć się nam z podanych składników zakwas.


Z podanych poniżej składników wychodzą 2 chleby pieczone w formach keksowych o wymiarach 35x12,5 cm.

SKŁADNIKI

  • 600 g zakwasu żytniego
  • 300 g mąki orkiszowej graham typ 1850
  • 100 g mąki orkiszowej jasnej typ 650
  • 500 g mąki żytniej typ 720
  • 100 g mieszanych ziaren (u mnie słonecznik, siemię lniane, dynia)
  • 800 ml wody (przegotowanej)
  • 20 g soli
  • płatki owsiane do posypania wierzchu chlebów


WYKONANIE

Zakwas wyciągnąć z lodówki i ogrzać (około 2 godz.). W dużej misce wymieszać wszystkie podane powyżej składniki z ogrzanym zakwasem (wymieszać tylko do połączenia składników, nie wyrabiać, bo żyto tego nie lubi). Przykryć ręcznikiem kuchennym i odstawić w ciepłe miejsce na 3-4 godziny.

Dwie formy keksowe o wymiarach 35x12,5 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Masę chlebową krótko wymieszać i przełożyć do form keksowych. Górę wyrównać mokrymi dłońmi lub łyżką, przykryć ręcznikiem kuchennym i odstawić do wyrastania w temperaturze pokojowej na 8-12 godzin.

Piekarnik nagrzać do temperatury 220°C i spryskać wodą (np. spryskiwaczem do kwiatów). Wyrośnięte bochenki chleba zwilżyć u góry wodą i posypać mocno płatkami owsianymi (zapobiegnie to przypalaniu się chleba od góry). Tak przygotowane chleby włożyć do piekarnika, ponownie go zaparować (poprzez spryskanie go wodą przez lekko uchylone drzwiczki piekarnika, żeby para nie uciekła) i piec 45-50 minut. Ja staram się zawsze piec chleby 40 minut, po czym wyciągam je z form keksowych, odrywam papier, układam na kratce i piecze kolejne 10 minut.

Upieczone chleby wyciągnąć z form keksowych, oderwać papier i przełożyć na kratkę do stygnięcia. Trwa to długo, bo chleby muszą dobrze odparować.



Gotowe ciasto chlebowe przelane do form keksowych.
Ciasto chlebowe po 12 godzinach wyrastania.
Spryskane wodą i posypane płatkami owsianymi chleby tuż przed włożeniem do piekarnika.
Studzenie gotowych chlebów na kratce.
Smacznego!

Ciasto truskawkowe z serkiem i galaretką


W sklepach cena truskawek zaczyna powoli maleć, więc ruszyłam moje zamrożone zapasy z poprzedniego lata i zrobiłam ciasto truskawkowe. 

SKŁADNIKI

Na biszkopt

  • 4 jajka
  • szczypta soli
  • 140 g cukru trzcinowego (można zastąpić zwykłym)
  • 100 g mąki pszennej tortowej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 10 g kakao (1 kopiasta łyżka)
  • 1 łyżka wody
Na warstwę serkowo-truskawkową

  • 500 g serka śmietankowego naturalnego (u mnie Delfico)
  • 400 g truskawek (u mnie mrożone)
  • 40 g cukru
  • 1 galaretka truskawkowa + 100 ml wody
  • 1 opakowanie żelatyny-fix deserowej Dr Oetkar'a
Na warstwę galaretki z truskawkami

  • 400 g truskawek (u mnie mrożone)
  • 2 galaretki truskawkowe
  • 200 ml wody
Dodatkowo

  • dżem truskawkowy (około 1/2 słoika 280 g)


WYKONANIE

Biszkopt: Jajka powinny być w temperaturze pokojowej. Piekarnik nagrzać do temperatury 180°C, dno blaszki o wymiarach 25x30 wyłożyć papierem do pieczenia. Białka ubić z szczyptą soli na sztywną pianę stopniowo dodając cukier. Ubijać do momentu, aż cukier się rozpuści (ale nie za długo). Zmniejszyć obroty miksera do minimum i dodać żółtka (pojedynczo). Mąkę, kakao i proszek do pieczenia wymieszać ze sobą. Do masy jajecznej wlać wodę, następnie stopniowo przesiać przez sitko składniki sypkie delikatnie mieszając szpatułką. Gotową masę przelać od razu do formy i wyrównać. Piec około 30 minut (do suchego patyczka). Po wyjęciu z piekarnika warto ciasto zrzucić na ziemię. Wystarczy na podłodze rozłożyć 2 ręczniki i zrzucić ciasto z wysokości 60 cm. 

Warstwa serkowo-truskawkowa: Galaretkę przygotować według instrukcji na opakowaniu wykorzystując jednak tylko 100 ml wody (dobrze wymieszać, żeby nie było grudek). Żelatynę-fix również przygotować według instrukcji na opakowaniu. Truskawki zblendować z cukrem, przelać do miski, dodać serek śmietankowy, lekko schłodzoną galaretkę i żelatynę. Wszystko połączyć mikserem na jednolitą masę i włożyć do lodówki, żeby nieco stężało przed nałożeniem na ciasto.

Warstwa galaretki z truskawkami: W misie blendera umieścić truskawki, dodać 200 ml wody i zblendować. Przelać do garnka i zagotować masę truskawkową mieszając od czasu do czasu. Wyłączyć palnik, wsypać galaretki i dobrze wymieszać. Zostawić do ostudzenia.

Składanie ciasta: Ostudzony biszkopt posmarować cienką warstwą dżemu truskawkowego. Następnie nałożyć tężejącą masę serkowo-truskawkową, wyrównać i włożyć do lodówki, żeby szybko stężała. Gdy masa będzie wystarczająco twarda, wyłożyć na nią ochłodzoną i lekko już tężejącą warstwę galaretki z truskawkami. Włożyć ponownie do lodówki, żeby całość dobrze stężała (ja robiłam ciasto dzień wcześniej, więc włożyłam je do lodówki na całą noc). Ciasto można udekorować świeżymi truskawkami lub liśćmi mięty (u mnie ozdoba cukrowa).